7 minutes read
Budownictwo prefabrykowane często kojarzy się z szybkością, ale dla firmy Ucuber większą zaletą jest kontrola: węższe tolerancje, mniej zmiennych na placu budowy oraz bardziej przewidywalny przebieg procesu od projektu do gotowego budynku.
Rozmawialiśmy z Piotrem Kęsekiem, dyrektorem ds. inżynierii i projektowania w dziale DPT firmy Ucuber, o tym, jak działa jej system wolumetryczny oparty na stalowej konstrukcji szkieletowej, co jest potrzebne do budowania w trudnych warunkach klimatycznych oraz dlaczego efektywność energetyczna i wymierny zrównoważony rozwój stają się coraz ważniejsze w budownictwie modułowym.
Zdjęcie © Ucuber

Ucuber wykorzystuje moduły objętościowe, które już w momencie opuszczenia fabryki charakteryzują się wysokim stopniem wykończenia. Co to oznacza w praktyce?
Piotr Kęsek: Nasze moduły opuszczają fabrykę w stanie gotowości wynoszącym około 90%. Oznacza to, że znaczna część procesu budowlanego odbywa się w kontrolowanych warunkach, a nie na placu budowy.
W trakcie produkcji możemy na bieżąco sprawdzać geometrię, spoiny, połączenia oraz każdy etap montażu. Dzięki temu możemy pracować z powtarzalną tolerancją rzędu około ±2 mm i ograniczyć wiele zmiennych, które zazwyczaj towarzyszą tradycyjnym pracom budowlanym na placu budowy.
Dzięki temu mamy znacznie większą kontrolę nad jakością i spójnością, zanim budynek trafi w swoje ostateczne miejsce przeznaczenia.
Stal stanowi serce Twojego systemu. Dlaczego nadaje się on szczególnie dobrze do budownictwa modułowego?
Piotr Kęsek: Stal zapewnia nam bardzo przydatne połączenie wytrzymałości konstrukcyjnej i elastyczności.
Pozwala nam to na tworzenie długich rozpiętości i stosunkowo smukłych elementów konstrukcyjnych, przy czym materiał ten pozostaje niepalny i zachowuje stabilność wymiarową. Ma to szczególne znaczenie, gdy moduły trzeba transportować, podnosić i łączyć na miejscu.
Jest to również system bardzo elastyczny. Możemy go wykorzystywać w projektach realizowanych w bardzo zróżnicowanych warunkach środowiskowych – od klimatu tropikalnego po warunki arktyczne, a nawet w przypadku budynków położonych na wodzie.
Gdy projekt wymaga wyższych parametrów konstrukcyjnych, przeciwpożarowych lub akustycznych, możemy również połączyć stalową konstrukcję szkieletową z prefabrykowanymi elementami betonowymi.
Wszystko zostało zaprojektowane zgodnie z normami Eurokodów, a model BIM stanowi wspólny punkt odniesienia na wszystkich etapach projektowania i produkcji.

Budownictwo modułowe jest czasami przedstawiane przede wszystkim jako proces produkcyjny. Jak ważny jest zespół stojący za tym systemem?
Piotr Kęsek: To kwestia zasadnicza.
Dobry system modułowy to nie tylko to, co dzieje się wewnątrz fabryki. Decyzje podejmowane na etapie projektowania mają wpływ na produkcję, Transport, montaż, koszty, a ostatecznie także na opłacalność inwestycji.
Właśnie dlatego nasi projektanci, zespoły produkcyjne, specjaliści ds. logistyki, ekipy montażowe oraz dział handlowy działają w ramach jednego procesu.
Dzięki temu możemy wspierać klienta od wczesnego etapu podejmowania decyzji technicznych, poprzez projektowanie, produkcję, Transport, aż po montaż końcowy.
Dla inwestora oznacza to mniej interfejsów do zarządzania oraz jednego partnera, który bierze na siebie odpowiedzialność na wszystkich etapach projektu.

Pracowałeś nad projektami przeznaczonymi na rynki takie jak Szwecja i Islandia. Co się zmienia, gdy projektuje się z myślą o takich warunkach klimatycznych?
Piotr Kęsek: Całkiem sporo.
Na tych rynkach budynki mogą być narażone na duże obciążenia śnieżne i wiatrowe, ruchy sejsmiczne, ulewny deszcz, cykle zamarzania i rozmrażania, a na obszarach przybrzeżnych – na znaczne ryzyko korozji.
Nie można więc traktować trwałości jako standardowej specyfikacji, którą po prostu powiela się z projektu na projekt.
Konstrukcja, budowa elewacji, połączenia, hydroizolacja i ochrona antykorozyjna muszą być dostosowane do konkretnej lokalizacji i warunków ekspozycji.
W przypadku elementów stalowych ochrona antykorozyjna może obejmować klasy od C2 do C5-M, przeznaczone do trudnych warunków morskich i przemysłowych.

Czy produkcja modułów w pomieszczeniach daje wam przewagę w takich warunkach?
Piotr Kęsek: Tak, zwłaszcza jeśli chodzi o przegrody zewnętrzne budynku.
Kluczowe połączenia, hydroizolacja i szczelność na warunki atmosferyczne mogą zostać wykonane i sprawdzone w zakładzie produkcyjnym przed Transportem modułów.
Oznacza to, że mniej prac o kluczowym znaczeniu trzeba wykonywać na zewnątrz w deszczu, śniegu, wietrze lub przy niskich temperaturach.
Zmniejsza to niepewność związaną z warunkami pogodowymi w trakcie budowy i zapewnia nam większą kontrolę nad tymi elementami budynku, które mają szczególne znaczenie dla jego długotrwałej trwałości.
W całej Europie wymagania dotyczące efektywności energetycznej stają się coraz bardziej rygorystyczne. Co można osiągnąć przy użyciu standardowego systemu?
Piotr Kęsek: Nasza standardowa powłoka pozwala osiągnąć współczynniki przenikania ciepła (U) na poziomie ≤0,18 W/m²K dla ścian, ≤0,15 W/m²K dla dachów, ≤0,25 W/m²K dla podłóg oraz ≤0,90 W/m²K dla okien.
Na tej podstawie specyfikację można dalej rozwijać w zależności od projektu i lokalnego rynku. Może to obejmować dążenie do spełnienia norm takich jak KfW 40 czy Domy pasywne.
Systemy takie jak pompy ciepła, panele fotowoltaiczne, wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła, ogrzewanie podłogowe oraz systemy zarządzania budynkiem można również wbudować bezpośrednio w projekt architektoniczny i projekt instalacji technicznych budynku.
Ważne jest, aby uwzględnić je od samego początku, a nie traktować efektywność energetyczną jako coś, co dodaje się dopiero później.

A kiedy mówisz o zrównoważonym rozwoju, czy masz na myśli przede wszystkim zużycie energii po oddaniu budynku do użytku?
Piotr Kęsek: Nie. Energia eksploatacyjna ma duże znaczenie, ale stanowi jedynie jeden z elementów wpływu budynku na środowisko.
Budownictwo modułowe może również zwiększyć efektywność wykorzystania materiałów, zaopatrzenia i produkcji, a jednocześnie ograniczyć ilość odpadów budowlanych.
W przypadku konstrukcji modułowych o stalowym szkielecie zoptymalizowana konstrukcja i kontrolowany proces produkcji mogą przyczynić się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla związanego z materiałami. W zależności od projektu, metodologii i punktu odniesienia można osiągnąć redukcję emisji o około 40–45% w porównaniu z budownictwem konwencjonalnym.
Uważamy jednak, że twierdzenia te powinny być poparte danymi.
Deklaracje środowiskowe produktów można powiązać z informacjami o materiałach opartymi na modelu BIM, co pozwala nam na przenoszenie danych z modelu BIM do formatu IFC, a następnie do narzędzi służących do sporządzania raportów dotyczących emisji dwutlenku węgla.
Dzięki temu inwestorzy otrzymują wymierne informacje, które mogą stanowić podstawę dla analiz cyklu życia, sprawozdawczości ESG oraz systemów certyfikacji, takich jak BREEAM i DGNB.
To samo podejście można również dostosować do wymogów krajowych, w tym do deklaracji klimatycznych dotyczących nowych budynków w Szwecji.
Jeśli więc przyjrzeć się budownictwu modułowemu, szybkość realizacji stanowi jedynie jeden z elementów oferty wartości.
Piotr Kęsek: Dokładnie.
Szybsze budowanie jest przydatne, ale sama szybkość to za mało.
Największą zaletą jest możliwość połączenia szybkości z precyzją, powtarzalnością, kontrolą jakości oraz większą przewidywalnością na wszystkich etapach projektu.
Właśnie w tym aspekcie budownictwo modułowe nabiera dla nas szczególnego znaczenia: gdy zapewnia inwestorowi większą kontrolę zarówno nad procesem technicznym, jak i nad efektem końcowym.



Wszystkie zdjęcia są własnością Ucuber
